Powered By Blogger

środa, 9 kwietnia 2014

Dzien Matki

Dzien Matki 


Ma­ma to miękkie ręce. Ma­ma to me­lodyj­ny głos, to chucha­nie na uderzo­ne miej­sce. Ma­ma to sa­mo dob­ro i sa­ma przy­jem­ność. Coś, co dob­rze jest mieć w każdej chwi­li życia koło siebie, dookoła siebie, gdzieś na horyzoncie. 

Melchior Wankowicz



Jak Bóg stworzył mamę



     Dobry Bóg zdecydował, że stworzy... MATKĘ.     Męczył się z tym już od sześciu dni, kiedy pojawił się przed Nim anioł i zapytał: - To na nią tracisz tak dużo czasu, tak?
     Bóg rzekł:
     - Owszem, ale czy przeczytałeś dokładnie to zarządzenie?
     Posłuchaj, ona musi nadawać się do mycia prania, lecz nie może być z plastiku... powinna składać się ze stu osiemdziesięciu części, z których każda musi być wymienialna... żywić się kawą i resztkami jedzenia z poprzedniego dnia... umieć pocałować w taki sposób, by wyleczyć wszystko - od bolącej skaleczonej nogi aż po złamane serce... no i musi mieć do pracy sześć par rąk.
     Anioł z niedowierzaniem potrząsnął głową:
     - Sześć par?
     - Tak! Ale cała trudność nie polega na rękach - rzekł dobry Bóg.
     Najbardziej skomplikowane są trzy pary oczu, które musi posiadać mama.
     - Tak dużo?
     Bóg przytaknął:
     - Jedna para, by widzieć wszystko przez zamknięte drzwi, zamiast pytać: "Dzieci, co tam wyprawiacie?". Druga para ma być umieszczona z tyłu głowy, aby mogła widzieć to, czego nie powinna oglądać, ale o czym koniecznie musi wiedzieć. I jeszcze jedna para, żeby po kryjomu przesłać spojrzenie synowi, który wpadł w tarapaty: "Rozumiem to i kocham cię".
     - Panie - rzekł anioł, kładąc Boga rękę na ramieniu - połóż się spać. Jutro te jest dzień
     - Nie mogę odparł Bóg a zresztą już prawie skończyłem.
     Udało mi się osiągnąć to, że sama zdrowieje, jeśli jest chora, że potrafi przygotować sobotnio-niedzielny obiad na sześć osób z pół kilograma mielonego misa oraz jest w stanie utrzyma pod prysznicem dziewięcioletniego chłopca.
     Anioł powoli obszedł ze wszystkich stron model matki, przyglądając mu się uważnie, a potem westchnął:
     - Jest zbyt delikatna.
     - Ale za to jaka odporna! - rzekł z zapałem Pan.
     - Zupełnie nie masz pojęcia o tym, co potrafi osiągnąć lub wytrzymać taka jedna mama.
     - Czy umie myśleć?
     - Nie tylko. Potrafi także zrobić najlepszy użytek z szarych komórek oraz dochodzić do kompromisów.
     Anioł pokiwał głową, podszedł do modelu matki przesunął palcem po jego policzku.
     - Tutaj coś przecieka - stwierdził.
     - Nic tutaj nie przecieka - uciął krótko Pan. - To łza.
     - A do czego to służy?
     - Wyraża radość, smutek, rozczarowanie, ból, samotność i dumę.
     - Jesteś genialny! - zawołał anioł.
     - Prawdę mówiąc, to nie ja umieściłem tutaj tę łzę - melancholijnie westchnął Bóg.

To nie Bóg stworzył łzy.
Dlaczego zatem my mielibyśmy to czynić?


(adonai.pl/opowiadania rodzinne)



30 Marca W Irlandii obchodzimy" Mothers Day"

Jako ,iz mamy to szczescie i mieszkamy w Irlandii juz ponad 6 lat to od kilku lat obchodze dwa razy do roku Dzien Matki.Swietujemy Dzien Polskiej Matki i Dzien Irlandziej.

Moje "maluchy" pamietaly o mnie to mile. Mlodsze szczescie(bezdochodowe ze wzgledu na wiek, co za tym idzie nie posiadajace wlasnych nakladow pienieznych) posprzatalo domek od gory do dolu. Starsze jako, ze jest pelnoetatowaym studentem z poletatowa praca ..............










Nieważne, jaką formę wybierzemy, każdy sposób jest dobry na pokazanie tego, jak ważna w naszym życiu jest mama.Nie zostawiajamy tego na szczegolna okazje jaka jest "Dzien Matki"-kazdy dzien zycia jest szczegolna okazja.



Ja swoimi matczynymi lapkami upieklam "chlebek ,ktory zmienia zycie" przepis z Jadlonomii.Mniam ,mniam.....



ta dam ,ta dam ,ta dam..........





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz